Idea projektu ,,Tacy sami – ponad słowami” powstała z niezwykłego spotkania z podopiecznymi Przedszkola Terapeutycznego ,,Neuro-mind”, w którym przedszkolaki w spektrum autyzmu rozwijają swoje umiejętności, wiedzę o świecie, ale także, a może przede wszystkim – kompetencje społeczne. Większość z tych dzieci nie komunikuje się za pomocą mowy, ale to nie znaczy, że nie mają potrzeb, które trzeba zaspokoić, emocji, które trudno nazwać, a jeszcze trudniej wyregulować, a także własnych myśli o otaczającym świecie, których nie da się wyartykułować.

Stąd pojawił się pomysł na wymianę komunikacyjną między przedszkolakami i chętnymi wolontariuszkami, a językiem naszej “rozmowy” stał się system znaków PECS. Najpierw otrzymaliśmy listy od młodszych kolegów, a my odpowiedzieliśmy im pokazując naszą szkołę. Przygotowałyśmy dla przedszkolaków dwie książki – ,,Zimową opowieść” i ,,Mój dzień w szkole” (z zaangażowaniem wszystkich klas) w formie aktywnego czytania z możliwością przyczepiania obrazków do konkretnego zdania. Nasi młodsi koledzy zrobili dla nas zagadkę w postaci przełożenia legendy o Smoku Wawelskim tylko w formie PECSów.

17 czerwca zaangażowane wolontariuszki miały okazję poznać swoich młodszych znajomych podczas wycieczki do Przedszkola. W ramach upominku zabrały własnoręcznie przygotowane sensoryczne zwierzątka.

W przedszkolu brały udział w porannym kręgu, poznały istotę planów dnia, brały czynny udział we wspólnych zabawach rytmicznych oraz… wybrały się z przedszkolakami do sklepu, aby za pomocą komunikacji alternatywnej (PECS i Mówik) zrobić zakupy. Dzień w przedszkolu zakończyliśmy zdobieniem i konsumpcją słodkich gofrów 🙂

Dziękujemy wspaniałym terapeutom, którzy z pełną pasją opowiadali o swojej pracy i zaimponowali swoim profesjonalizmem i wręcz nieziemską cierpliwością. Przedszkolaki przyjęły nas nad wyraz serdecznie – były rozmowy za pomocą Mówików, przytulasy i wspólne tańce.

WSZYSCY JESTEŚMY RÓŻNI I TO JEST PIĘKNE. Potrzebujemy siebie nawzajem, dlatego bądźmy uważni na drugiego człowieka, bo on nie zawsze poprosi o pomoc, choć może jej potrzebować. Nie opowie swojej historii, bo może się bać odrzucenia lub niezrozumienia. A każda ludzka historia warta jest istnienia.